353 Obserwatorzy
5 Obserwuję
Tala

Ogrody wyobraźni

Ula i Urwisy. Idę do zerówki!

Ula i Urwisy. Idę do zerówki! - Katarzyna Majgier

Jak każda mama, przeżywam fakt, że moja córeczka ma iść do szkoły (co prawda dopiero od września, ale kto mi zabroni martwić się wcześniej :P). Przeżywam i martwię się, jak to wszystko się ułoży, jak mała się zaaklimatyzuje. Jednak jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy, aby zastanowić się, jak to odbiera moja córa. Wszystko się zmieniło, kiedy po lekturze książeczki Ula i Urwisy. Idę do zerówki autorstwa Katarzyny Majgier

 

Ula już nie może się doczekać swojego pierwszego dnia w szkole. Przecież wie o niej już tak dużo. Do tych fajnych rzeczy zalicza się boisko szkolne, ogromne mapy wiszące na ścianach no i tablice, po których pisze się prawdziwą kredą. Jednak dla dziewczynki najważniejsze jest, że pozna nowe koleżanki, z którymi będzie mogła grać w klasy. Musi tylko unikać paskudnego gabinetu dyrektora, bo to jak słyszała — nie jest niczym przyjemnym, ale przecież Ula nie ma zamiaru się tam wybierać. Zupełnie więc nie rozumie: czym ciocia Gosia tak się przejmuje.

 

To naprawdę doskonała lektura dla maluchów ich rodziców także, którzy nie do końca są przekonani do zerówki po obecnej reformie edukacji. Nie znajdziecie tu bowiem żadnego czarowania ani mydlenia oczu. Autorka bez żadnych ubarwień pokazuje dzieciom, jaka jest szkoła, ile frajdy może dać poznawanie nowych koleżanek i kolegów, nowych rzeczy i w ogóle jaką świetną zabawą może być nauka. Jednak to nie jedyny aspekt, na jakim skupia się autorka. W sposób zabawny ukazuje, jak różnorodne osobowości potrafią reprezentować dzieci. Większość z nas pewnie jeszcze dobrze pamięta: jaka była jego klasa z tych początków edukacji. Jak często dochodziło do przepychanek między chłopcami, kiedy ścierały się różnorodne charaktery. Jak wkurzająca może być mała mądrala, co to uważa się za lepszą od innych, bo przecież ona wszystko wie lepiej. Jednak i chyba to najważniejsze, Katarzyna Majgier uświadamia maluchom, że nie każdy dorosły jest wszechwiedzący, nawet nauczyciel nie zna przecież odpowiedzi na wszystkie odpowiedzi zadawane przez dzieci (a trzeba przyznać, że niektóre naprawdę bywają nad wyraz kreatywne :P). Całości tego obrazu dopełniają wesołe ilustracje wykonane przez Kasię Kołodziej, które może nie są i kolorowe, ale i tak doskonale oddziałują na wyobraźnię zarówno dziecka, jak i dorosłego.

 

Razem z córą gorąco polecamy każdemu! Na pewno się nie zawiedziecie.

Źródło materiału: http://gardensofimagination.blogspot.com/2014/12/ula-i-urwisy-ide-do-zerowki-katarzyna.html