353 Obserwatorzy
5 Obserwuję
Tala

Ogrody wyobraźni

Marysia nad morzem - Alexis Nesme, Nadia Berkane

<!--[if gte mso 9]> <![endif]-->

<!--[if gte mso 9]> Normal 0 21 false false false PL X-NONE X-NONE <![endif]--><!--[if gte mso 9]> <![endif]--><!--[if gte mso 10]> /* Style Definitions */ table.MsoNormalTable {mso-style-name:Standardowy; mso-tstyle-rowband-size:0; mso-tstyle-colband-size:0; mso-style-noshow:yes; mso-style-priority:99; mso-style-parent:""; mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; mso-para-margin-top:0cm; mso-para-margin-right:0cm; mso-para-margin-bottom:10.0pt; mso-para-margin-left:0cm; line-height:115%; mso-pagination:widow-orphan; font-size:11.0pt; font-family:"Calibri","sans-serif"; mso-ascii-font-family:Calibri; mso-ascii-theme-font:minor-latin; mso-hansi-font-family:Calibri; mso-hansi-theme-font:minor-latin; mso-fareast-language:EN-US;} <![endif]-->

Morze, z czym Wam się kojarzy? Mi z letnim wypoczynkiem na plaży, dużą ilością barów i dyskotek, a także młodych turystów. Czy zastanawialiście się jednak jak postrzegają je dzieci? Dla nich to przede wszystkim ogrom wody i piasku w jednym miejscu, ale również wspaniały, nowy i nieznany świat, który należy odkrywać w zależności od swoich możliwości.

 

Moja córeczka nie miała jeszcze okazji zobaczyć na własne oczka i poznać morza i plaży. Jednak w zrozumieniu tego nietypowego zjawiska (czyt. multum wody do chlapania) przyszła z pomocą Marysia oraz psotny Gryzek i opowieść zawarta w książeczce pod tytułem Marysia nad morzem.

 

Misia wybrała się razem ze swoimi rodzicami na wakacyjny wyjazd nad morze. Oczywiście w wyprawie nie mogło zabraknąć również najlepszego przyjaciela Marysi – chomika Gryzka. W chwilach kiedy dziewczynka bawiła się na plaży lub pluskała w wodzie, mały psotnik z jednych tarapatów, pakował się od razu w kolejne…

 

Przyznaję, że na chwilę obecną ta część serii opowiadającej o przygodach misi Marysi i Gryzka, jest w moim mniemaniu, najlepsza. Tak samo zresztą uważa moja córeczka, która zamiast usypiać przez cały czas lektury, chichotała wesolutko. Zresztą z mojej buzi także nie schodził uśmiech gdy razem poznawałyśmy kolejne przygody Gryzka. Nas oczywiście bawiły, jednak mały chomik wcale nie był z nich zadowolony. Od tej pory mały przyjaciel Marysi stał się naszym ulubieńcem.

 

Nadia Berkane miała naprawdę wspaniały pomysł na stworzenie tej opowieści. Chodzi mi, jako mamy, tu przede wszystkim o fakt, że w wesołej i interesującej historyjce, zawarła kilka ważnych rad dla małych plażowiczów. Dzięki takiej formie mają one szansę na stałe zapaść dzieciom w główkach, bo przecież tak właśnie postępowała jedna z bohaterek ich ulubionych książeczek. W taki oto sposób córa przestała marudzić przy zakładaniu kapelusika gdy wychodzimy na dwór w słoneczne i upalne dni, no i sama dopomina się wtedy o smarowanie specjalnym kremikiem.

 

Kończąc swój wywód, pewnie nie zdziwię nikogo gdy napiszę, że książeczkę jak i całą serię – gorąco polecam! Naprawdę warto.

Źródło materiału: http://ogrodpelenksiazek.blogspot.com/2013/07/marysia-nad-morzem-nadia-berkane-i.html