353 Obserwatorzy
5 Obserwuję
Tala

Ogrody wyobraźni

Ostateczna rozgrywka

Miasto szkła - Clare Cassandra

Aby chronić osoby bliskie swojemu sercu, każdy człowiek poświęci wszystko nawet samego siebie. Przed podobną sytuacją stają bohaterowie Darów Anioła Cassandry Clare. Świat Nocnych Łowców jest zagrożony. Wojna z Valentinem właśnie na dobre się rozpoczęła, a Clary i Jace znaleźli się w samym środku oka tego cyklonu. Muszą znaleźć sposób aby ocalić wszystko co wiąże się z ich dziedzictwem, a także uporać się ze swoimi uczuciami (które w żadnym calu nie są takie jak powinny łączyć brata i siostrę). Jak potoczy się ich historia? Czy Valentine zatriumfuje?

 

To oczywiście pytania retoryczne, ponieważ wszyscy, którzy mają już za sobą zarówno ten tom jak i kolejne  doskonale wiedzą jaki finał miała ta historia. W sumie nawet nie czytając serii łatwo się wszystkiego domyślić po blurbach. Ale nie o tym miałam… Miasto szła to trzeci tom serii Dary Anioła, które w początkowej fazie pomysłu miały być trylogią. Nic więc dziwnego, że jest to chyba najbardziej emocjonujący i trzymający w napięciu spośród całej pierwszej trójki. Chociaż muszę przyznać się szczerze, iż nie myślałam, że autorkę potrafi podnieść poziom swoich historii tak niebywale wysoko w porównaniu z Miastem popiołów. A tu takie zaskoczenie. Od książki wprost nie mogłam się oderwać.

 

Tym razem wszystkie wydarzenia rozgrywają się w Idrisie, a dokładniej w mieście zamieszkanym wyłącznie przez Nocnych łowców – Alicante, które jest jednocześnie tytułowym Miastem szkła. Właśnie po przez drobiazgowe i nad wyraz realistyczne opisy tego miejsca daje o sobie znać niebywała wyobraźnia autorki oraz jej ogromny talent do operowania słowem pisanym. Dzięki temu miałam wrażenie, że przechadzam się uliczkami Alicante wraz z bohaterami. Clare przeszła po prostu samą siebie i to do tego stopnia, że w najbardziej zaskakujących momentach byłam zła na siebie, że nie potrafię jeszcze szybciej czytać aby dowiedzieć się wreszcie jak to wszystko się potoczy.

 

Co można powiedzieć o bohaterach, żeby się nie powtarzać? Chyba tylko tyle, że możemy obserwować jak się rozwijają i w wyniku zaistniałych sytuacji przechodzą kurs szybkiego dorastania. Dzięki autorce, która zadbała o to aby każdy z nich był jak najbardziej realny, widzimy jak dochodzą do tego co jest ważne w życiu i o co warto walczyć do samego końca. Razem z nimi możemy nadal odkrywać prawdę o nich samych.

 

Tempo akcji jak zawsze jest bardzo dynamiczne, pełne niespodziewanych zwrotów i coraz to nowszych tajemnic, które w dużej mierze znajdują swoje rozwiązanie w samym zakończeniu Miasta szkła. Jednak nie to (jak dla mnie) jest największym atutem powieści, nie to trzymało mnie mocno o książce do tego stopnia, że nie mogłam myśleć o niczym innym dopóki nie przeczytałam ostatniego zdania (a i wtedy jeszcze długo to rozpamiętywałam). Chodzi mi o niesamowity klimat jaki autorka stworzyła już od pierwszego zdania. Jego mroczny wydźwięki naładowany jest aż do granic możliwości niecierpliwym oczekiwaniem, które co jakiś czas wstrząsa czytelnikiem niczym grzmoty w czasie letniej burzy.

 

Podsumowując. Mam wrażenie, że recenzja wyszła mi naprawdę chaotyczna, ale nic nie poradzę, że ciężko jest zebrać myśli aby opisać wszystkie emocje jakie towarzyszyły mi w trakcie czytania tej powieści. Po prostu uwielbiam twórczość Cassandry Clare, Miasto szkła (jak na razie) najbardziej. Polecam ją każdemu! Oczywiście jeżeli zostały jeszcze osoby, które nie znają Darów Anioła.

Źródło materiału: http://ogrodpelenksiazek.blogspot.com/2013/10/miasto-szka-cassandra-clare.html