353 Obserwatorzy
5 Obserwuję
Tala

Ogrody wyobraźni

Strach przed ciemnością

Marysia boi się ciemności - Alexis Nesme, Nadia Berkane

Marysia to mała rezolutna misia, którą obie z córeczką poznałyśmy dzięki serii Misia Marysia, która w Polsce ukazuje się dzięki wydawnictwu Debit. Przyznam, że gdy pierwszy raz otrzymałyśmy książeczki z tego cyklu, nawet nie przypuszczałam, że moja Nadinka tak bardzo pokocha te historyjki i ich bohaterów (w tym przypadku Marysię i chomika Gryzka). Świadczyć może o tym fakt, że pierwsze sześć „zeszycików” jakie do nas dotarły, zostały przeczytane na dobranoc w ekspresowym tempie, aby później rozpocząć maraton od początku. Dlatego z tym większą niecierpliwością oczekiwałyśmy na moment kiedy w nasze ręce wpadną kolejne tytułu. Pierwszy wybór padł na…

 

Marysia boi się ciemności to z kolei historyjka o tym jak misia bała się spać sama w swoim pokoju. Dlatego robiła wszystko aby było przy niej któreś z rodziców, albo żeby wprosić się do ich łóżka. Rodzice jednak nie dali się złapać na takie podstępy i starali się wytłumaczyć dziewczynce, że w ciemnościach nie ma nic strasznego. Oczywiście Gryzek, jak to każdy psotnik, postanowił wykorzystać lęki Marysi i troszkę ją nastraszyć. Niestety wyszło tak, że sam siebie przestraszył. Jaki finał miała ta historia? Sami się przekonajcie.

 

Tak jak w każdej poprzedniej książeczce, tak i tutaj są one naprawdę świetnie wykonane. Nie tylko można znaleźć w nich masę detali, które mogą posłużyć jako ćwiczenia do rozwijania spostrzegawczości, ale także zachwycają ferią naprawdę żywych barw. Zresztą to samo tyczy się okładek, które są bardzo kolorowe i dzięki temu naprawdę fajnie prezentują się na półeczce.

 

Jeżeli chodzi o historyjki, to są one nie tylko zabawne i ciekawe, ale także pouczające. Od dawna walczymy ze strachem przed ciemnością. Dlatego Marysia boi się ciemności pomogła chociaż w niewielkim stopniu wytłumaczyć, że cienie to po prostu wyolbrzymiony zarys postaci lub rzeczy na, którą pada światło. Przyzna, że autorka zrobiła to w naprawdę subtelny i delikatny sposób, który równocześnie była także zabawny. Dlatego, jak zawsze gorąco polecam. Jeżeli macie w rodzinie lub w domu kochanego berbecia i nie wiecie co mu sprezentować, czy to na jakąś okazję, czy po prostu od tak, to książeczki o Marysi będą doskonałym prezentem. I wcale nie ważne jest czy tyczy się to chłopca, czy dziewczynki.

Źródło materiału: http://ogrodpelenksiazek.blogspot.com/2013/12/marysia-zegna-pieluszke-i-marysia-boi.html